poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Zdrowia i nadziei

Kochani - jak w tytule. 💚💛💜💗

Przede wszystkim: zdrowia, bo coraz częściej przenosimy się w inne światy na choroby, które jeszcze rok temu były leczone i uleczalne; 

Nadziei, którą komunikaty ministerialne wygłaszane tonem robota, gaszą za każdym razem;

Miłości międzyludzkiej i...

Ciepłej wiosny (dotychczas jakoś uparcie nas omija)

z fotografii barwnej J. Wendołowskiego  


Przepraszam, że nie odpowiedziałam jeszcze na Wasze komentarze, ale dużo się działo w ostatnich tygodniach. 


fot. A Johann


fot. A. Zborski


fot. S. Jabłońska


fot. A. Mucha


fot. T. Andrzejczyk


fot. J. Kubasiewicz i J. Wojdowicz

Post otwiera fotografia autorstwa M. Makowskiej.

Zapraszam też TUTAJ: https://simran2pl.blogspot.com/2021/04/palmy-w-stylu-kurpiowskim-pisanki.html

gdzie pokazuję przepiękne pisanki ludowych artystów, własne palmy w stylu kurpiowskim oraz zmagania moich małych podopiecznych.





gdzie dzielę się z Wami kolekcją starych kart świątecznych (od lat '40 XX.) i proszę byście opowiedzieli mi swoje historie; a może macie jakieś niepotrzebne zbiory, które zawalają Wam szufladę? ;-)


i TUTAJ (jeśli chcecie się pośmiać)http://simran4.blogspot.com/2021/04/koci-smigus-dyngus.html

gdzie udokumentowałam na kilkunastu zdjęciach naszą poranną, śmigusową zabawę ;-)




Trzymajcie się!

4 komentarze:

  1. Mam nadzieje, że miałaś dobre Święta. U nas dziś padał śnieg. Koszmarna zawieja, w kilka minut zrobiło się biało. Piękne stare pocztówki, a pisanki uwielbiam i zbieram. Niestety co roku coś się stłucze, albo pęknie samo z siebie i kolekcja się wykrusza. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę smutno było i nie ukrywam - daleko do normalności, ale z takimi towarzyszami sobie poradziłam; poza tym wreszcie udało mi się ciut odpocząć. Załamanie pogody nastąpiło u nas dziś popołudniu. Śnieg też zapowiadają. Nawet pogoda zwariowała.
    Większości pisanek w tym roku nie eksponowałam. Chciałam bardzo, lecz zmęczenie wzięło górę.
    Serdeczności, Sówko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Już mocno po czasie, ale mam nadzieję, że miałaś mimo wszystko dobre święta. Z przyjemnością pooglądałam stare karteczki, przypomniało mi się dzieciństwo i czasy, kiedy na każde święta zarówno wypisywało się jak i otrzymywało tony pocztówek.
    A tacy towarzysze do Dyngusa to sama przyjemność :)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo Ci dziękuję, Chiriann. To nie były łatwe Święta, ale doceniłam możliwość wypoczynku i obecność mojej Szczęśliwej Siódemki ;-) Szkoda, że było tak zimno (przynajmniej u nas)...
    A co do kart, to właśnie dzięki dawnym zwyczajom moja rodzina nazbierała taką kolekcję. Ja choć śladowo staram się ją co roku podtrzymywać wobec nowych znajomych i zawsze proszę, by oni też o mnie pamiętali.

    OdpowiedzUsuń