Ech, chyba już zawsze będę robiła wpisy na blogu, nie wtedy, gdy mam czas i chęć, ale w sytuacji, w której komp zechce trochę popracować. To samo dotyczy czytania Waszych blogów - w pierwszej kolejności zaglądam tam, gdzie strony ładują się najszybciej ;-) Brak mi słów...

Choć do Halloween jeszcze trochę czasu, dziś opowiem o tym, co przestało nas straszyć... Tak - boimy się już wyłącznie rzeczy dogłębnie zbadanych i wdrukowanych w nasz świat rzeczywisty, jak wielowiekowe wzorce kulturowe. Jeśli coś nas jeszcze przeraża, to tylko wojny i epidemie. Niepokoje milenijne mamy raczej za sobą, a pozostałościami po nich jest kilka efektownych filmów katastroficznych. Zawodowi mordercy, mafiozi i socjopaci, także zdobyli nasze serca na zasadzie wykolejonego dziwaka, którego trzeba bardziej starać się zrozumieć niż potępić. Od "Obcego" do "Alfa", czy "E.T", prowadziła bardzo krótka droga, przełamująca stereotyp groźnego kosmity. Po nich przyszła pora na duchy. Na końcu odczarowaliśmy wampiry, przekształcając całkowicie ich rolę w kulturze.
Duchy, no właśnie. Przełomem był romantyczny obraz (1990r.): "Uwierz w ducha" (reż.: Jerry Zucker, scen.: Bruce Joel Rubin) z niezapomnianym idolem mojej Mamy, Patrickiem Swayze i moją idolką z dawnych lat, silną kobietą - Demi Moore. Po nim bardziej nas fascynował niż straszył, cudowny i mroczny świat Tima Burtona w "Nightmare Before Christmas" (1993r.), a ostatecznie wspaniale bawiliśmy się z młodą gwiazdą "Rodziny Adamsów" - 1991r., reż. Barry Sonnenfeld, (który to odgrzany pomysł, już oswajał w nas na dobre zjawiska paranormalne) oglądając szalenie sympatycznego duszka "Kacpra" (1995r. - reż.: Brad Silberling). Jak widać, ostatnie dziesięciolecie XX wieku, bardziej śmieszyło niż straszyło, poszerzając tradycyjne ramy horroru. Ale wiele jeszcze wody musiało upłynąć w różnych rzekach świata, żeby firma Mattel, zmierzyła się po swojemu z taką tematyką.

Z tego, co pamiętam, ale wybaczcie, jeśli ma pamięć okaże się zawodna, (bowiem, nie śledziłam wtedy jeszcze z zegarmistrzowską precyzją rozwoju serii) - Spectra Vondergeist - dołączyła jako pierwsza, wespół z Abbey, do podstawowej szóstki wesołych upiorków Mattela.
Specyficzne lalki, które zastąpiły grzeczne My Scene, dopiero nieśmiało wpełzały na nasz rynek w 2011r. a dla mnie osobiście był to czas życiowych zmian i wyborów, bardziej upiornych niż założenia projektantów Monster High. Niemniej pierwsze wrażenie, jakie zrobiła na mnie ta ezoteryczna lalka, było jakbym zobaczyła... ducha.
Jako nastolatka marzyłam o nieziemskich lalkowych postaciach i wypada tylko pozazdrościć tym, którzy mogą mieć na bieżąco to, co ja sobie gdzieś tam w głębi zakręconej, wizjonerskiej duszy śmiało antycypowałam. Są dwie rzeczy, które sprawiają, że bardzo cenię sobie współczesność: możliwości komunikacyjne z Interentem na czele, oraz łatwość realizacji artystycznych wizji - tak w dziedzinie szeroko pojętej pop kultury, jak i bardziej precyzyjnie: mody.
Spectra i Skelita, to dwa takie symboliczne lalkowe stwory, które musiały poleżeć w dziejowej poczekalni, żeby zdobyć rynek w odpowiednim czasie. No i dobrze, że ich projektant nie urodził się w Polsce! ;-)) Wyobraźmy je sobie dekadę wcześniej, w czasach gdy kolczyk w nosie, albo słodki tatuaż z motylkiem, rozogniały do czerwoności rodzicielskie lobby w Ameryce. Toż takie lalki zapewne płonęłyby na stosach ;-) a firma Mattel płaciła odszkodowania za obrazę uczuć... Na szczęście Amerykanie wreszcie wyluzowali, za to dla odmiany, przeszło na nas. Prawicowe środowiska grzmią i zachęcają do zakupu szmacianek.
Pierwsza lalka Spectra wyszła z serią School's Out, w lipcu 2011 r.
Jak wszystkie debiutanckie Monsterki pojawiła się ze swoim ulubionym zwierzątkiem - duchem fretki o imieniu Rhuen.
Miała oryginalne ubranko, pozornie podkreślające jej zwiewność, ale w istocie, jak odkryłam to przypadkiem, bo kupiłam ją nagą i musiałam ubrać we własnym zakresie - zgasiło jej eteryczną urodę.
Poniżej zdjęcie z Internetu:
Druga Spectra wciąż konsekwentnie wpisuje się w konwencję i w całokształcie podoba mi się dużo bardziej - seria: Dot Dead Gorgeous (czerwiec 2012r.). Nawet pszczółka (prawy, dolny róg) zachwyciła się takim kwiatkiem ;-)
Trzecia to ostatnia, którą chciałabym mieć w kolekcji, choć tak podobna do pierwszej - ponieważ pięknie świeci! A nic tak nie przypomina ducha, jak przezroczysta, świecąca postać. Seria: Ghoul's Alive! (listopad 2012r.)
Na tym wyliczankę zakończę, bo nie mam pozostałych duszyc i mieć nie zamierzam. Dodam dla porządku, że do tej pory wyszło ich jeszcze 8. Plus dwa odrębne zestawy ubranek.
W większości lalki Spectry, są do siebie bardzo zbliżone kolorytem i fryzurą.
To jedne z najbardziej powtarzalnych Monsterek. No, i dobrze - dzięki temu nie muszę gromadzić kolejnych serii ;-)
Za to zdobycie pierwszej, okazało się dla mnie bardzo trudne i polowałam na nią rok przynajmniej, upierając się, że chcę zrobić zakup okazyjny. Niefortunnie, pierwsza tania jaka mi się trafiła, była golasem, ale na fali desperacji pokusiłam się o ten egzemplarz.
Tydzień później zaczęły pojawiać się równie tanie Spectry, ale już w ciuszkach ;-( Widać, rynek nasycił się, co pozwoliło mi kupić za grosze na nocne "kup teraz", drugą z serii w bardzo krótkim czasie.
Jaki charakter ma ta postać? Oto informacje, które znalazłam na jej temat:
Spectra ma bardzo silną osobowość, sprawia to jednak, że szybko rozpowiada usłyszane plotki bez głębszego zastanowienia się. Gdy ma do czynienia z prawdziwymi faktami, często je urozmaica swoją wyobraźnią. Nie posuwa się jednak do rozpowiadania sztucznej historii, całkowicie wymyślonej przez nią lub kogoś innego. To kieruje się ku doskonałemu redaktorowi rubryki towarzyskiej, jednak żaden jej przyjaciel nie chciałby dzielić z nią sekretów. W swoim pamiętniku Spectra układa dla siebie bajeczną historię, zwierza mu się, a nawet zapisała w nim tragiczny los swojej rodziny. Być może dlatego, że ona ciągle jest duchem, jest "do przodu" z wydarzeniami, które mogą się zdarzyć w życiu. Po mimo to Spectra cały ten czas jest gotowa pomóc innym, ułatwia jej to łatwe wyciąganie z innych potworów informacji, przez co nadaje się na świetną redaktorkę.
Spectra jest duchem. Jej akcesoria łańcuchowe mogą świadczyć o tym, że dziewczyna w jakiś sposób może być związana z duchem Jacoba Marleya z "Opowieści Wigilijnej" C. Dickensa.Marley był partnerem biznesowym Ebenezera Scrooge'a. Razem dokonywali różnych okrucieństw, byli skąpi i chciwi. Jednak po pewnym czasie Jacob zmarł, a Scrooge kontynuował działalność. Był zbyt skąpy, aby zapłacić komuś.Ostatecznie duch Marleya postanawia ostrzec Scrooge'a, przed jego niepewnym losem. Jakub był wtedy objęty łańcuchami.Jest też możliwość, że Spectra zmarła w jakimś lochu przykuta łańcuchami, których teraz używa jako biżuterię i dodatki.
Lalkowe podobieństwa:
Kilka lat temu, zachwyciła mnie taka zahaczająca nieco o kicz - wróżka. Do tej pory świeci i muszę jej kiedyś zrobić sesję ze Spectrą. Szkoda, że skrzydła ma tak toporne, ale na szczęście dają się odczepiać.
To produkt z 2004 r. - Crystal (miała do pary jeszcze ciemnowłosą Jewelię). Seria: Fairytopia Glowing.
A to już współczesna produkcja, post Monsterowa w każdym calu: Novi Stars firmy MGA(odsyłam do pierwszego wpisu w tym roku):
Bardzo mi odpowiada ten trend w branży lalkowej, wykraczający poza wszystko, co produkowano do niedawna, ale zawodzi mnie wyobraźnia odnośnie tego, co pojawi się po nim, kiedy znudzą się nam duchy, szkielety, wampiry i kosmici?
;-)
A to już widok pola sprzed 2 dni... Lato upływa...
I jak zawsze zapraszam na mojego drugiego bloga, gdzie też dużo niebieskości, tym razem:
simran2pl.blogspot.com
Jednocześnie przypominam Osobom biorącym udział w zabawie: TWÓJ ZWIERZ W MIEJSCU NIEDOZWOLONYM, że nie wszyscy jeszcze zgłosili swoje zdjęcia!!!!
Ufff, koniec ogłoszeń duszpasterskich ;-)
Wysokość: 27,5 cm.
Tworzywo: plastik, guma.
Sygnatura: na głowie - 2010 MATTEL; na tułowiu - 2008 Mattel
Cechy szczególne: lalka - duch; przezroczyste kończyny.
Data produkcji: 2011.
Kraj produkcji: Indonezja, Chiny.
Height: 27.5 cm.
Material: plastic, rubber.
Signature: on the head - 2010 MATTEL, on the trunk - 2008 Mattel
Special features: ghost doll; transparent limbs.
Date of manufacture: 2011.
Country of production: Indonesia, China.