wtorek, 27 października 2015

Edeline


Z różnych względów, dziś prawie bez słów...
Zresztą wierzę, że czasem macie chęć odpocząć od mojego gadania ;-)
A zatem tylko niezbędne informacje: bohaterka wczorajszej sesji to Edeline, z pospolitej, ale interesującej serii lalek bez aspiracji kolekcjonerskich - "Barbie i 12 Tańczących Księżniczek" (2006r.) Jest chyba najciekawszą postacią z całego zespołu i bardzo lubianą przez Zbieraczy.



Moja ma zmienione ciałko (ingerencja poprzedniej właścicielki), więc nie umieszczę dzisiaj tradycyjnej legendy pod spodem wpisu, co robię zawsze gdy prezentuję jedną lalkę.
W oryginale miała zwiewną, morelową sukienkę i różowe, zdejmowalne baletki.
Kompozycyjnie kadrów dopełnia malutka Zapf Creation.



Za to na poniższej fotografii, płomienne kwiaty "grudnia", który wczoraj sprawił mi swym rozkwitem sympatyczną niespodziankę. Prawie jak w raju...  



A tu już jako ciekawostka - porównanie z Lenarą ("Fairytopia", 2005r.)
Prawda, że był to piękny okres dla lalek nurtu "playline"? Dziś niejedna droga, kolekcjonerska pozycja może pozazdrościć im poziomu wykonania.


20 komentarzy:

  1. mała Zapf w mig zwróciła na siebie mą uwagę :D

    ale jesienne dziewczęta cudnej urody jeszcze bardziej!
    czyli Edeline z buźką Goddes a Lenara z buźką K/L, tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie! Zabawne, bo gdy one siedzą na różnych półkach, zdają się być całkiem podobne. Dopiero przy zestawieniu tych twarzy, mimo prawie identycznego kolorytu, dostrzegamy tak naprawdę jak bardzo różnią się dwa moldy używane dyżurnie do Indianek i Azjatek, czyli "Goddes" i "Kayla/Lea". Po prostu - inne lalki!

      Usuń
  2. Choć mała jest bardzo sympatyczna, to jednak rude kobietki zdominowały ten post :))) Obie są cudne a rzęsy tej drugiej będą śniły mi się po nocy...
    Ps. Sweter w kolorach jesieni - śliczny :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że rudości jeszcze będą w tym miesiącu ;-)
      Wszystkie 3 wróżki z tej serii, mają takie sexowne rzęsiska. A jak subtelnie i drobiazgowo namalowane oczy... No, miłość od pierwszego wejrzenia!

      Swetrzysko piękne. Lecz nie moje to dzieło, niestety...
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  3. Świetne Rudości tej jesieni :) I śliczny sweterek, może kiedyś podobny uda mi się udziergać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I świetna jesień w tym roku, bardzo malarska, choć jej początek nie wyglądał równie obiecująco...
      Ja zapewne i w przyszłości nie wydziergam takiego kalibru. Wszystkie lalkowe sweterki, zszywam z kawałków już gotowych ;-)

      Usuń
  4. O jaka ładna Zapfinka, czemu ja znajduję tylko Baby Born?
    Piękny ten jesienny sweterek Edeliny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie kupujesz na paskudnym, nerwożerczym Allegro ;-) jak sądzę...

      W SH nigdy nie znalazłam żadnej lalki. Lepszą ofertę mają pchle targi. Ale i tak, to niedoskonały, polski serwis aukcyjny, miejsce dla ryzykantów, oferuje jednak czasami unikalne cudności.

      Usuń
  5. Rude rządzi, nie ma co .....trzeba koniecznie podziwiać :) Sweterek przecudnej urody, sama udziubałaś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rude na pewno rządzi jesienią! ;-)

      Nie, ja nie szydełkująca. Ten miniaturowy golfik kupiłam 5 lat temu na Allegro, jakoś z tydzień po zakupie lalki. Raptem kilka razy kupiłam coś nie firmowego pod określoną pannę lub pana. Ale zawsze był to zakup "jak na zamówienie" dla danej istoty.
      Rzadko teraz pojawiają się takie fajne ciuszki hand made na aukcjach. Wiem po sobie - pracy dużo, zarobek znikomy. Ot, sztuka dla sztuki ;-)

      Usuń
  6. Bardzo ladne panny a mala laleczka z zapf tez urocza :) Ja przygarnelam kiedys chlopczyka

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna lalka, piękna jesień i jeszcze piękniejszy sweter :-) Zapfinka to chyba Missy Milly, prawda? Jest słodka, tylko po co ten brokat na powiekach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to M.M. Uwielbiam te laleczki. Marzy mi się ciemnoskóra i chłopczyk, ale w Polsce - długo poczekam na możliwość zakupu...
      Tutaj akurat brokat fajnie koreluje z opalizującymi nitkami we włosach. Taka jesienna dziewczynka, która udaje wróżkę z kroplami rosy na powiekach i nitkami babiego lata w czuprynie.
      Zresztą jej "mama" też ma brokat...

      Usuń
  8. Bardzo podoba mi się ta lalka a zdjęcia jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalka piękna, a zdjęcia to zasługa barw jesieni i świetnego światła ;-)

      Usuń
  9. A lovely doll and little one, and awesome pictures in Autumn, and the sweater is so pretty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I see that sweater is the hero of this post! ;-D

      Usuń
  10. Wspaniałe rudości i lalkowe i ubrankowe i jesienne :-) Śliczna lalka, niby parę lat temu, a chciało się Mattelowi robić TAKIE playline! Nie zapomnę jakie wrażenie wywarły na mnie wróżki takie jak Lumina i Sunburst - niby podobne buźki na zdjęciach, a tu jak już je trzymasz to tu ucho mniejsze, tu nosek bardziej perkaty... i dało się zrobić różne "formy", użyte tylko do tych lalek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wtedy jeszcze trwał ten super okres z przełomu wieków, kiedy prawie każda lalka wyglądała jak żywy, piękny człowiek.
    Wróżki, o których piszesz istotnie były obłędne i od nich zaczął się mój skrzydlaty fijoł. Każda z nich jest inna, i jak na tamte czasy przedmonsterowe - zwracają uwagę odważnym, artystycznym projektem.

    OdpowiedzUsuń